Od czego zależy skuteczność landing page

Termin “landing page” albo strona lądowania prawdopodobnie już obił Ci się o uszy. Niestety wokół tego pojęcia krąży wiele mitów, które utrudniają zaprojektowanie skutecznego landing page’a albo zniechęcają nas do zabrania się za ten temat. Pora więc je obalić i zacząć korzystać z pełnego potencjału marketingowego stron lądowania.

Kilka popularnych mitów o stronach lądowania

Landing page potrzebuje osobnej domeny (mit)

Nie wiem, skąd to przekonanie się wzięło, ale jest na pewno nieprawdziwe. O skuteczności strony docelowej w pewnym stopniu decyduje jej układ, który jest różny od tego, który masz na innych podstonach w swojej domenie. Nie oznacza to jednak, że musisz umieścić ją poza domeną.

Czasami zdarzają się sytuacje, kiedy umieszczenie landing page w innej domenie ma sens. Taką sytuacją nie powinny być jednak przeszkody natury technicznej np. zastosowanie innej grafiki niż z szablonu.

Długość strony lądowania ma kluczowe znaczenie (nie ma)

Tu nie ma zgody. Część osób uważa, że najefektywniejsze są krótkie strony (jeden ekran). Inni - że długie, choć pod pojęciem długości mogą tu się mieścić równie dobrze dwa, jak i kilkanaście ekranów. Kto ma rację?

Nikt. To mit. Długość strony jest wtórna do celów kampanii marketingowej, której jest elementem. Zazwyczaj, im mniejszego zaangażowania wymagamy od internauty, tym mniej informacji potrzebuje on, by podjąć decyzję, której oczekujemy. W związku z tym strony zapisu na darmowy newsletter czy webinarium są zwykle krótsze niż te z ofertą sprzedaży.

Określony kolor przycisków podnosi skuteczność (mit)

Istnieje przekonanie o tym, że konkretny kolor np. pomarańczowy lub jaskrawozielony podnosi konwersję (zapis, zakup, kontakt) na stronie lądowania. Nie ma to jednak żadnych dowodów.

Możesz mieć nawet białe przyciski, jeśli to sprawi, że będą one wyróżnione na stronie. Nie chcesz przecież, by internauta zapoznawszy się z Twoją ofertą, musiał go szukać, nieprawdaż?

Jeśli zamierzasz testować kilka wersji strony docelowej, to raczej skup się na innych, mających potencjalnie większy wpływ na zachowanie odwiedzających, elementach.

Wystarczy skopiować skuteczny landing page (nie)

Zainsprowanie się układem, treścią, grafiką itp. strony lądowania, którą poznaliśmy w jakimś studium przypadku może być punktem wyjścia dla naszej. Odradzam jednak proste kopiowanie, bo nie daje to żadnej gwarancji, że osiągniemy takie same efekty.

Dlaczego? Twój biznes, kampania marketingowa, grupa docelowa i wiele innych elementów nigdy nie będą identyczne z kampanią kogoś innego. Wystarczy, że jedną drobną rzecz zrobisz inaczej i… rezultat będzie zupełnie inny.

Czym naprawdę jest strona lądowania

Strona lądowania do podstrona, najczęściej w Twojej własnej domenie, na której odwiedzający “ląduje”. Oznacza to, że przed chwilą kliknął link, który w ramach prowadzonej kampanii marketingowej celowo umieściłeś w jakimś miejscu internetu lub np. w newsletterze.

W związku z tym landing page jest zwykle jednym z elementów zaplanowanej kampanii promocyjnej, która ma jakiś konkretny cel. Może to być kampania sezonowa np. sprzedażowa albo ciągła np. budowa Twojej listy mailingowej.

Chcesz, by internauta podjął jedną decyzję

Odwiedzający kliknął w link w internecie, ponieważ wzbudziłeś w nim pewne oczekiwanie lub zaciekawiłeś go. Lądując na Twojej stronie dostaje kolejne informacje, którymi chcesz nakłonić go do jednego, konkretnego działania, czyli konwersji. Wszystko, czego potrzebuje do powiedzenia “tak” lub “nie” Twojej ofercie, musi znaleźć się właśnie na landing page.

Strona lądowania pozwala wykonać tylko jedno działanie - kliknąć link lub przycisk będący decyzją na “tak” np. zapisać się na newsletter, przejść do koszyka itp. Nie oznacza to jednak, że na stronie lądowania powinien być tylko jeden przycisk. Lepiej, by link potwierdzający decyzję na “tak” znajdował się w kilku miejscach strony.

Skuteczność stron lądowania leży w ich budowie. Nie ma na nich typowego menu czy stopki i linków, które zwyczajowo zawierają. Wygląd dostosowany jest bardziej do konkretnej kampanii marketingowej niż do szablonu graficznego Twojej strony. Wszystko po to, by nic nie rozpraszało potencjalnego klienta czy subskrybenta, a konwersja, której chcesz, była dla niego jak najłatwiejsza.

Kiedy warto korzystać ze stron lądowania

Strona lądowania jest najlepszym wyjściem wtedy, kiedy zależy Ci na jednej konkretnej akcji ze strony internauty. Zarówno jej budowa, jak i treść czy służąca mu grafika mają wówczas jeden jasny cel, co daje szanse na wyższy współczynnik konwersji.

Landing page zamiast zwykłej podstrony w Twojej domenie warto użyć w kampaniach marketingowych, których celem jest:

  • zapis na newsletter
  • zapis na webinarium
  • zapis na listę oczekujących np. na kurs
  • sprzedaż konkretnego produktu, usługi, szkolenia itp.

Kluczowe czynniki skuteczności landing page

Jest częścią kampanii marketingowej

Najpierw musisz zaplanować kampanię marketingową. Dopiero w jej kontekście możesz zabrać się za projektowanie strony lądowania. W ten sposób zapewnisz sobie spójność między różnymi elementami kampanii, czyli lepsze doświadczenie internauty, co daje szanse na wyższą konwersję.

Uwzględnia preferencje grupy docelowej

Dobierając kolory, tło, zdjęcia i pisząc tekst, powinieneś myśleć o odbiorcach. To ich chcesz przekonać do decyzji na “tak”, dlatego użyj argumentów ważnych z ich punktu widzenia, komunikuj się zrozumiale i unikaj wszystkiego, co mogłoby spowodować przedwczesne opuszczenie strony.

Zawiera wystarczające informacje

W zależności od celu strony lądowania, odbiorca będzie potrzebował różnego rodzaju informacji, zachęt itp. Dostarcz to, czego potrzebuje, by mógł podjąć decyzję, której chcesz, np. jeśli internauta ma się zapisać na newsletter, możesz mu zaproponować raport na interesujący go temat oraz poinformować go, jak często będzie otrzymywał od Ciebie e-maile i czego będą dotyczyć.

Pozwala na wykonanie jedego działania

Warto przyłożyć się i przygotować osobną, specjalną stronę lądowania. Musi być ona kompletna i pozwalać na wykonanie tylko jednego działania.

Próba skrócenia strony poprzez umieszczenie na niej linków prowadzących do innych stron z uzupełniającymi informacjami znacząco obniży konwersję. Podobnie jak zostawienie rozpraszających elementów z szablonu np. menu czy stopki albo bocznego paska.

Mierzysz jej skuteczność

Przemyślana i dobrze zaprojektowana strona lądowania to początek. Musisz mierzyć jej skuteczność np. ustawiając cele w Google Analytics. Potrzebujesz kierować na nią odpowiednio duży ruch z różnych źródeł, testować różne wersje np. treści, nagłówków, zdjęć. Gruntowna analiza uzyskanych danych pozwoli Ci z czasem określić, która wersja strony lądowania oraz jaki zestaw metod pozyskiwania odwiedzin dają Ci optymalną, na jakiś czas, konwersję. I niestety, nawet wtedy, dopóki będziesz prowadzić kampanię z tą stroną, musisz regularnie analizować dane, by w razie potrzeby modyfikować swoje działania marketingowe.

Przejdź do czynów

  1. Jeśli nie używałeś do tej pory landing page, zastanów się, do czego będzie Ci potrzebna w najbliższej przyszłości.
  2. Przejrzyj swoje strony lądowania i sprawdź, czy spełniają wytyczne skuteczności.
  3. Spróbuj stworzyć alternatywną wersję obecnej landing page, która może być skuteczniejsza i zacznij testy.

Zostaw swój komentarz pod spodem

Jaki z podanych mitów o stronach lądowania jest Ci bliski?
Co w tym artykule najbardziej do Ciebie przemawia?
Proszę, podziel się tym ze mną w komentarzu poniżej!

Podziel się na G+ Podziel się na Twiterze Podziel się na Facebooku Udostępnij na LinkedIn

Wasze komentarze